nav-left cat-right
cat-right


Historia Zamku


Zamek w Uniejowie

Zamek w Uniejowie

Uniejowski zamek słusznie zaliczany jest do najciekawszych i najwartościowszych pod względem historycznym, architektonicznym i widokowym zabytków Ziemi Łódzkiej. Swą sławę zawdzięcza długim dziejom, ciekawej bryle i malowniczemu powiązaniu z krajobrazem: rzeką i jej łęgami oraz parkiem, tworzącym wespół wartościowy kompleks historyczno – przyrodniczy.

Zamek powstał w latach 1360 – 1365 i zbudowany został z polecenia arcybiskupa gnieźnieńskiego Jarosława Bogorii Skotnickiego, jednego z najbliższych współpracowników króla Kazimierza Wielkiego. Stanowił uzupełnienie systemu warowni, stworzonego przez ostatniego z królewskich Piastów (król Kazimierz zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną – celnie opisało działalność “budowlaną” króla przysłowie). Wraz z sąsiadującymi warowniami królewskimi (Koło, Sieradz, Łęczyca) bronić miał dostępu do centrum państwa z kierunków północnego (Państwo Krzyżackie) i północno – zachodniego (Brandenburgia). Ponadto prywatna własność kościelna związana była z innym zadaniem – przechowywaniem w razie zagrożenia kosztowności skarbca i dokumentów kancelarii gnieźnieńskiej.

Warownię zbudowano na lewym – zachodnim brzegu głównego koryta Warty (płynęła ona podówczas wieloma korytami, z których najważniejsze pokrywało się zapewne z dzisiejszym biegiem uniejowskiego odcinka rzeki), w odległości 300 m od rynku. Budowla wzniesiona została na niewielkim sztucznym nasypie, być może pamiętającym poprzedni drewniany zameczek, spalony

przez Krzyżaków w 1331 r., na planie zbliżonym do kwadratu (25 x 28 m). O gotyckim obliczu zamku decydowały względy obronne: ceglany mur, sięgający 13 m wysokości, brama wjazdowa, fosa i palisada, także budynek mieszkalny na zachodniej ścianie. Elementem dominującym była zamkowa baszta, stołp o wysokości 25 m i średnicy 9 m. Mimo niewielkich jak na możliwości ówczesnych budowniczych rozmiarów zamek posiadał interesujące, przemyślane założenie. Zwarta bryła z masywną basztą zapewne była symbolicznym wyrazem panowania arcybiskupiego nad Uniejowem i okolicą. W połowie XV stulecia budowlę przebudowano, dodając do budynku mieszkalnego dwie trójkodygnacyjne baszty narożne, ponadto zamek poważnie wzmocniono zewnętrznym niskim murem, ciągnącym się od stołpu wzdłuż północnego skrzydła.

Zamek spełniał rozmaite funkcje. W podziemiach baszty uwięziono w 1422 r. z polecenia papieża Marcina V pojmanych husytów. W 1485 r. trafił tutaj gdańszczanin Hans Brand (Brandt), który niebacznie zrezygnował z dokończenia sarkofagu, budowanego z polecenia abp. Zbigniewa Oleśnickiego, wcześniej inkasując zapłatę. Ucieczka do Prus nie udała się i Brand w Uniejowie zaczęte dzieło dokończył. W czasie wojny trzynastoletniej (1454 – 1466) w Uniejowie przechowywano najświętsze relikwie arcybiskupstwa (w tym głowę św. Wojciecha) oraz kosztowności. Na zamku odbywały się także zjazdy duchowieństwa.

Znamy dokładne wyposażenie zamku, aczkolwiek z nieco późniejszego okresu, bo z połowy XVI w. Stan murów budowli był dobry, zwieńczono je blankami “kunsztownymi i dobrze zbudowanymi”, przykrytymi ozdobnymi dachówkami, położonymi na koszt arcybiskupstwa. Wewnątrz znajdowały się łaźnie, budynki, małe komnaty i inne pomieszczenia, takie jak składy. Zamek był wyposażony w 3 działa, 19 hakownic (14 nowych i 5 starych), a oprócz tego 10 rusznic i beczkę prochu.

Poważniejszy remont zamek przeszedł w latach 1525 – 1534 w związku z koniecznością likwidacji zniszczeń wywołanych pożarem. Restauracji dokonał Stanisław z Gomolina (Gomulina), starosta arcybiskupi i pisarz ziemski sieradzki. Polegała ona na wzniesieniu w obrębie międzymurza południowo – wschodniego nowego budynku mieszkalnego. W nowym skrzydle umieszczono m.in. kaplicę zamkową. W zachowanym do dziś pomieszczeniu podziwiać można wyjątkowej urody polichromie przedstawiające Chrystusa, męczeństwo św. Wojciecha, Matkę Boską z Jezusem, anioły i motywy roślinne. Malowane przez nieznanego nam artystę zachwycają lekkością rysunku, majestatem i dobrocią bijącą z twarzy postaci uwiecznionych na zamkowych murach. Zmiany dokonane przed 1534 r. zmieniły wygląd zamku. Zatracił on surowy gotycki wygląd. Zmieniło się też przeznaczenie budowli. Potężne mury nie były już wystarczającym zabezpieczeniem przed coraz nowocześniejszą artylerią. Toteż zamek stał się renesansową rezydencją, miejscem odpoczynku i spotkań, a nie tylko twierdzą. Dodajmy, iż Stanisław z Gomolina nie omieszkał uwiecznić swego dzieła: uczynił to umieszczając tablicę z piaskowca na jednej z ostrołukowych blend na północnej ścianie dziedzińca.

Ostatecznie większość swych warownych cech zamek utracił w połowie XVII w. Inspiratorami prac byli dwaj arcybiskupi – prymasi Jan Wężyk i Maciej Łubieński. Zabudowano wówczas międzymurze południowo – zachodnie, czyniąc ze ściany południowej wizualną wizytówkę budowli. Powiększono także główną basztę, a od strony zachodniej dobudowano paradne dwubiegowe schody. Te remonty również uwieczniono tablicami z piaskowca, umieszczonymi nad portalem. Pomyślny okres dziejów uniejowskiej rezydencji przerwany został wkrótce później, po “potopie szwedzkim” i rokoszu Lubomirskiego. Dodajmy też, iż arcybiskupi przenieśli swa siedzibę do Łowicza, bliżej nowej stolicy, co dopełniło miary spadku znaczenia Uniejowa i jego zamku. Poważne straty zadał pożar w 1736 r. Abp Krzysztof Szembek nakazał w 1745 r. jedynie powierzchowny remont, zapobiegający dalszej nieuchronnej dewastacji.

Kres I Rzeczypospolitej zastał zamek w złym stanie, niemniej ciągle był użytkowany, choć bliższych szczegółów nie znamy. W 1796 r. rząd pruski ogłosił upaństwowienie dóbr arcybiskupich. Po przeszło 700 latach Uniejów przestał być własnością arcybiskupią. Także zmienił się właściciel zamku, tylko że nowy – rząd pruski – nie miał pomysłu na jego odpowiednie wykorzystanie. Wskutek napoleońskiego wichru historii, mocno wiejącego nad Europą w początkowych latach XIX w., zmieniły się granice państw. Uniejów wszedł w granice Królestwa Polskiego, czyli ziem polskich zaboru rosyjskiego. W roku 1836 zamek, miasto i okoliczne dobra otrzymała rodzina Tollów, pochodzących z Estonii, acz silnie zrusyfikowanych (głównie dzięki zasługom gen. piechoty hr. Karola Tolla). Urządzeniem majoratu zajął się syn Karola, hr. Aleksander. Dokonał on w 1848 r. gruntownego remontu, nadając zamkowi (zwłaszcza ścianie zachodniej) nowe, klasycystyczne oblicze. Romantyczny charakter budowli został dopełniony w prześliczny sposób poprzez założenie od północy i zachodu parku. Na przestrzeni 37 ha powstał park oparty na istniejących uwarunkowaniach topograficzno – przyrodniczych, m.in. przez adaptacje fragmentów starorzecza Warty. Szata roślinna parku wzbogacona została przez zasadzenie egzotycznych gatunków drzew: cypryśnika błotnego, kłęka kanadyjskiego, platana i dęba kaukaskiego. Tollowie byli właścicielami zamku do ok. 1918 r. W okresie dwudziestolecia międzywojennego w zamku umieszczono hotel, szkołę średnią. W czasie okupacji zamek zamieniono na magazyn nawozów sztucznych i opału. Dopiero w latach 1957-1967 przeprowadzony został gruntowny remont według koncepcji H. i Z. Ziętkiewiczów. Współczesna bryła zawiera w sobie elementy trzech poprzednich wcieleń zamku: gotyckiej warowni, renesansowego pałacu i klasycystycznej rezydencji.


Warto przeczytać: 

Comments are closed.